|
|
|
Zaczynamy powoli się przyzwyczajać do faktu, iż kolejne rozdziały mangi ukazują się w środy.
Oczywiście jest to stosunkowo późna pora, można by rzec środek nocy. Nie wiem do końca, czy to dobrze, że nie musimy czekać do piątku jak to było niegdyś. Odstęp pomiędzy poszczególnymi numerami nadal wynosi cały tydzień toteż nic jako fani szczególnie na tym nie zyskujemy.
Pomimo późnej pory nie zamierzam jednak iść spać póki nie streszczę chaptera 480 zatytułowanego "Sacrifice".
Sasuke i Danzou, obaj przeciwnicy zostali poważnie ranni podczas ich ostatniego skrzyżowania broni. Nie jest to jednak jeszcze koniec walki, bowiem ostatnie oko na ramieniu Hokage zostało wciąż otwarte co oznacza, iż technika Izanagi była nadal aktywna.
Jednak ku zaskoczeniu wszystkich obecnych, fakt ten okazał się być tylko iluzją , w którą przywódca korzenia dał się złapać młodzieńcowi.
Jak zauważył Madara, Danzou nie był w stanie dostrzec prawdziwego genjutsu Sasuke, gdyż różnica pomiędzy zwykłym sharinganem szóstego Hokage, a tym Mangekyou była zbyt wielka.
Posiadając tak wiele doujutsu na ramieniu zlekceważył członka klanu Uchiha w walce. Albowiem był to pojedynek na techniki oczne, a ci są w nich niezrównani.
Madara jest zadowolony z takiego przebiegu wydarzeń. Sasuke jest bardzo wyczerpany jednak już po chwili Karin śpieszy mu z pomocą i prosi go, by ją ugryzł co przyniesie wiadome skutki w postaci uleczenia ran.
Danozu nie może pogodzić się z przegraną. Jest jednak na tyle blisko śmierci, iż zaczyna tracić kontrolę nad mocą jaką niegdyś władał Hashirama, pierwszy Hokage.
Madara spostrzega, iż poprzez korzystanie z tej techniki próbował wygospodarować odrobinę czasu, aż przeszczepione od zmarłego przed laty Shinsui Uchiha odzyska moc. Sasuke jednak bezlitośnie zaczyna atak techniką Chidori. Starzec bierze Karin za zakładniczkę. Planuje użyć swojego asa, nie na obecnym oponencie tylko na Madarze.
Dochodzi do rozmowy pomiędzy Danzou, a młodzieńcem. Przywódca grupy Taka nie może uwierzyć, że tak doświadczony ninja zniża się korzystania z zakładnika. Ten jednak odpowiada, iż wszystko co czyni jest dla dobra Konohy i całego świata ninja. Sięgnie więc po każdą metodę, by tylko przetrwać, wygrać.
Sasuke rozkazuje Karin, by ta się nie ruszała, sam zaś po raz kolejny aktywuje Mangekyou Sharingan. Przebija zarówno towarzyszkę jak i oponenta przy pomocy Chidori Eisou.
Czy, aby na pewno? W jakim celu, więc aktywował po raz kolejny doujutsu ? Odpowiedzi na te i inne pytania w kolejnym rozdziale przygód Naruto(Sasuke?).
Chapter 481 już za tydzień !
Pozdro, Wojtini~~ |
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
|